środa, 8 sierpnia 2012

Find Happiness: rozdział 4

Musiałam się wyspać, więc poszłam do domu, a kiedy wróciłam zobaczyłam wesołą twarz Moniki.
-Witaj, jak się czujesz?- spytałam z troską o jej zdrowie. Nauczyłam się tego od Friend, który zawsze kiedy mnie widział albo ze mną rozmawiał przez telefon, pytał mnie w ten sam sposób w jaki ja się teraz spytałam mojej przyjaciółce.
-Całkiem nieźle, ale chciałabym aby teraz oni byli tu ze mną.Wiem że tak nie będzie bo za bardzo ich skrzywdziłam i nigdy mi tego nie wybaczą.-rozpłakała się.
-Spokojnie będzie dobrze zobaczysz...
Starałam się ją uspokoić, ale to nie działało." Co ja mam teraz zrobić? Przecież nie mogę od tak po prostu wziąć jej telefonu i zadzwonić do nich...Ej czekaj. To wcale nie taki zły pomysł"- pomyślałam.Wzięłam jej telefon, wyszłam z sali i wybrałam numer do Majki. Wiedziałam, że to ona była jej przyjaciółką tylko dlatego że Monika często o niej wspominała.Minęły już trzy sygnały i byłam już gotowa się poddać kiedy nagle usłyszałam:
-Czego chcesz?- osoba po drugiej stronie ostro wypowiedziała te słowa, ale ja starałam się być opanowana.
-Witaj po tej stronie Blanka przyjaciółka Moniki.Chciałam cię prosić abyś odwiedziła ją w szpitalu- jaka ja jestem głupia -bo ona...
-Co jej się stało? Nic jej nie jest? W którym szpitalu leży?- usłyszałam serie pytań, ale wolałam żeby porozmawiała o tym z nią a nie ze mną, więc podałam jej tylko adres szpitala, w którym leżała Monika, po czym się rozłączyłam.
Weszłam do sali z wielkim rogalem na twarzy, co od razu zdziwiło moją przyjaciółkę.
-Coś się stało, że jesteś taka zadowolona?
-Nie, Tylko się ciesze że mam taką przyjaciółkę jak ty.
Powiedziałam i mocno ją przytuliłam, sprawiając jej przy tym ból, ale jej to nie przeszkadzało. Przez ponad pół godziny śmiałyśmy się i wygłupiałyśmy, a po tym czasie... w sali zjawiła się jakaś dziewczyna, na której widok Monika ucichła i ze zdziwieniem na twarzy wpatrywała się w przybyłą osobę. Ta zaś podeszła do Moniki, przytuliła ją i wyszeptała:"Przepraszam".
- Nic nie szkodzi. To ja powinnam ciebie przeprosić- powiedziała blond włosa.
-Dajmy temu spokój. Jak się czujesz?
-Całkiem dobrze.
-To pewnie z tobą rozmawiałam- zwróciła się do mnie.-Dziękuje ci za to.
-Nie ma za co.
Ponownie zaczęła rozmawiać z Moną.
-Mam dla ciebie niespodziankę.
Kiedy to powiedział do pomieszczenia weszło czterech chłopaków, którzy zaczęli się z nią witać, mówić że tęsknili i takie tam. Lecz ona zainteresowana była tylko jednym z nich, a mianowicie blondynem o niebieskich oczach. 
-A gdzie jest Liam?- spytała ze smutkiem, który można było wyczytać w jej głosie.
-Musiał zostać w domu i odwołać dzisiejszą próbę, ale później przyjedzie, obiecuje-powiedział blondyn.
***
-Może przejdziemy się na dół do kawiarni?-zaproponowałam.
-Jasne.Możemy iść.-Powiedzieli wszyscy chórem.
Szłam przedostatnia. Za mną szedł niebiesooki blondyn. Wiedziałam, że to pewnie on był miłością mojej przyjaciółki, dlatego też odwróciłam się do niego i zatarasowałam mu drogę.
-Ty tu zostań i z nią porozmawiaj!-Nie zamierzałam się go pytać czy zostanie czy nie, tylko miał to zrobić. Zgodził się, co było dla mnie najważniejsze.
-Liam-
Po wielu próbach udało mi się w końcu dodzwonić do managera i odwołać dzisiejszą próbę i całą resztę. Mam tylko nadzieje że się nie spóźniłem. Przez szybę w drzwiach widziałem jak chłopcy i Majka z kimś się żegnają.Nie zwracałem już na nich uwagi i właśnie przez to, wpadłem na jakąś dziewczynę. Ona tylko spojrzała się na mnie i uśmiechnęła, mówiąc że nic się nie stało. Jej oczy i ten uśmiech kogoś mi przypominały."Ale czy...?  Nie! To nie ona"- zaprzeczałem sobie w myślach i poszedłem do moich przyjaciół, którzy wybierali się do Moniki.
-Blanka-
Znów na kogoś wpadłam, a raczej to on wpadł na mnie... Nie ważne. Dostałam właśnie SMS-a od Moniki o treści : "Dziękuje!". Byłam szczęśliwa że mogłam jej pomóc. Odnalazła swoje szczęście. O czy ja je w końcu odnajdę ? Czy powiedzie się moja podróż? To się jeszcze okaże, a tym czasem dalej krocze w jednym kierunku...
_______________________________________________
I kolejny rozdział już jest. Dziękuje za komentarze i odwiedziny.
Czekam na wasze kolejne opinie.

15 komentarzy:

  1. YaY!!! czyli to Liam!!!! Hura zagadka rozwiązana!!! Zgadłam??? ;-) XD

    OdpowiedzUsuń
  2. haha :) masz bardzo fajnego bloga i muszę przyznać, że dobrze piszesz :) przy okazji dziękuję za odwiedziny na moim blogu i tak szczerze to nie jestem fanką 1D ale ten blog jest genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie się to czyta. Gratuluję talentu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bosko.
    Muszę cię przeprosić, bo nieświadomie nazwałam swoją bohaterkę Bianką...
    Trudno, moja jest od Jonas brothers, a twoja od One directin.
    :)
    Zapraszam na opowiadanie:
    http://story-about-jonas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny rozdział. jak dobrze już wiedzieć kim jest ten chłopak.
    czekam aż napiszesz kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super .
    A ta Monika to z 1 części ? ;)
    Extra . Czekam na 4 rozdizał . ;D
    Zapraszam do mnie ---> http://www.wszystko-co-mnie-otacza.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ;) Lekko się czyta, świetne na zabicie czasu ;P Dołącze do obserwatorów,więc mam nadzieję że zrobisz to samo ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. już wiem o co chhodzi w tym opowiadaniu ni e no jestem genialna :D
    zapraszam do mnie www.love-me4-ever.blogspot.com
    Paylina

    OdpowiedzUsuń
  9. Ipp!!!
    Czekam na następny ma być równie wspaniały a jak nie to to (?) no to coś ci zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No i następny zajebistyy rozdział.
    Nie wiem jak ty to robisz, ale z każdym rozdziałem Kocham Ciebie i to opowiadanie coraz bardziej. ; **< 33

    OdpowiedzUsuń